dzisiaj jak tytuł wskazuje coś o miłości :P mam nadzieję, że się spodoba, nie jest już takie długie, ale swoją historię ma ;)
budzisz się rano. jakimś cudem jesteś wyspana. jest 11. do domu wróciłaś późno ponieważ poszłaś na imprezę. patrzysz przez okno, a tam piękna pogoda. mimo, że połowa wakacji była deszczowa. jest sierpień. idziesz do łazienki, żeby się ogarnąć. ale nie wyglądasz tak strasznie jak każdego ranka. mama woła Cię na śniadanie więc poszłaś do kuchni. tam już czekała ze śniadaniem. usiadłaś do stołu i zaczełaś jeść. padło pytanie gdzie dzisiaj idziesz. powiedziałaś, że przejść się z koleżanką. zjedłaś i ruszyłaś w stronę pokoju żeby sprawdzić telefon. gdy właśnie zadzwoniła Twoja koleżanka i oznajmiła, że masz być gotowa na 13 i że musi Cię z kimś poznać. zobaczyłaś na zegarek. 11:30. zaczełaś się zbierać. na 12:30 byłaś gotowa. zadzwoniłaś do koleżanki gdzie się spotkacie. powiedziała, że w parq w waszym miejscu. ubrałaś buty i wyszłaś. do parq miałaś niedaleko więc byłaś tam chwilę przed czasem. posiedziałaś chwilę. i zobaczyłaś, że idzie. przywitałyście się i zaczełyście rozmawiać. powiedziała Ci, że przyjeżdża jej chłopak i jego przyjaciel. jej chłopaka znałaś, ale tego kumpla nie. ale nie miałaś nic przeciwko. nie chciałaś się pakować w związek bo ostatnio miałaś niemiłą przygodę z chłopakiem. znaczy pół roku temu, ale dla Ciebie to mało. zadzwonił do niej jej chłopak i oznajmił, że za pół godziny będą na plaży. więc ruszyłyście w stronę plaży. chłopcy już tam czekali. przywitałaś się, z chłopakiem koleżanki i zapoznałaś z jego kumplem. był przystojny. blondyn niebiesko oki. lubisz takich. zaczeliście rozmawiać i poszliście do parq na spacer. byłaś nieśmiała wobec tego chłopaka. zawsze byłaś odważna i zagadywałaś pierwsza. a teraz? nie wiesz co się stało. nie możesz słowa wydusić. ale okej. po kryjomu wziełaś numer swojego wybranka z telefonu koleżanki i poszłaś do domu. wróciłaś cała w skowronkach. Twoja mama myślała, że coś ćpałaś. ale po chwili stwierdziła, że się zakochałaś. pierwszy raz z życiu. zawsze byłaś z chłopakami od tak, a dzisiaj się zakochałaś. szok dla wszystkich. bałaś się napisać pierwsza. po długiej namowie koleżanka Cię namówiła. umówiłaś się z nim na następny dzień i następny. nadeszło wasze trzecie spotkanie we 4. jeździliście po mieście autem jego rodziców. w końcu byliście sami. wasza para poszła się przejść. wstydziłaś się. bałaś się zrobić kolejnego kroku. a jak się znów przejedziesz na chłopaku. nie chciałaś tego. on Cię pocałował. odpłynełaś. to było najpiękniejsze 30sek w Twoim życiu. do znajomych doszliście już jako para. na początku było pięknie. przyjeżdżał do Ciebie. ale zaczełą odwalać coś. przestało Ci się to podobać. po miesiącu związku wyjechał na miesięczny kurs do innego miasta oddalonego o 300km. bardzo za nim tęskniłaś. a dla niego trudno było znaleźć kilka chwil, żeby z Tobą porozmawiać. nie wiedziałaś co go tak zajmuje całymi dniami. bałaś się, że ma tam inną. ale przekonywał Cię, że nie ma nikogo oprócz Ciebie. gdy wrócił, nie spotkaliście się nawet. nie miał czasu bo pił z kumplami. w końcu nie widział się z nimi miesiąc musi z nimi wypić.. robiłaś mu wąty. miał dość. zerwał. wtedy się załamałaś. nie wiedziałaś co zrobić. piłaś, paliłaś, jarałaś i się ciełaś. chciałaś się zabić. twierdziłaś, że bez niego Twoje życie nie ma sensu. od popełnienia głupstwa uratował Cię kumpel. gdyby nie przyjaciele nie było by Cię już na tym świecie. w końcu wziełaś się w garść i powiedziałaś, że nie warto. lecz nigdy nie przestałaś go kochać. zawsze mógł na Ciebie liczyć, odpisywałaś mu na każdego sms`a. zawsze odbierałaś telefon. nigdy go nie zignorowałaś. na zawsze został w Twoim sercu i pamięci...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz